|
Koncerty:
-
informacje
>>
-
zdj. i wideo >>
Wystawy>>
Teatr >>
-
zdj. i wideo
>>
Wykłady>>

Radio i telewizja>>
| |

Polskie Centrum Edukacji Zawodowej
i Artystycznej w
Atenach
Rozmowa z Agnieszką Szajner –
prezesem Niezależnego Związku Kobiet
Polskich na Emigracji
–
Od czerwca 2006 roku kieruje Pani pracą
Niezależnego Związku Kobiet Polskich w Atenach…
– Nasz Związek powstał w roku 2000. Stworzyliśmy go z myślą
o naszych rodaczkach, aby stworzyć im lepsze warunki do życia na
emigracji. Chciałyśmy, poprzez opiekę nad ich dziećmi, dać
im więcej wolnego czasu, który mogłyby wykorzystać na pracę
lub naukę.
Rok później, a więc w roku 2001, Związek nasz powołał
do życia Centrum Edukacji Zawodowej
i Artystycznej – "CEZiA", instytucję edukacyjną, która
zajmuje się podnoszeniem kwalifikacji Polonii greckiej.
Aktualnie, obok kursów zawodowych, prowadzimy również klasę
zerową dla dzieci polskich oraz oddział przedszkolny.
– Oddział przedszkolny istnieje przy Państwa
Centrum najdłużej…
– Do naszego przedszkola uczęszczają dzieci polskich emigrantów.
Tutejsza Polonia to głównie emigracja ekonomiczna, ludzie
z południa i wschodu Polski, choć nie tylko, przebywający w
Grecji od kilku do kilkunastu już lat. Takich przedszkoli jak nasze ciągle
tu brakuje. Nieustannie bowiem zwiększa się liczba rodaków z
kraju poszukujących tu pracy.
Podobnie wygląda sytuacja z klasą zerową, która od ubiegłego
roku cieszy się znowu dużą popularnością.
Dokładnie od jesieni 2006
roku, kiedy to polskie władze oświatowe podjęły decyzję
o niezamykaniu Zespołu Szkół Polskich przy Ambasadzie RP w
Atenach.
– Polonia grecka żyje trochę w zamknięciu,
jakby we własnym getcie. Polskie dzieci chodzą do polskiej szkoły,
ludzie mieszkają w polskich dzielnicach, chodzą do polskich sklepów,
polskiego kościoła. Żyją jakby obok społeczeństwa
greckiego.
– Nasze Centrum, praktycznie od samego początku, zwracało uwagę
na potrzebę nauki greckiego. Staraliśmy się, aby nasze dzieci
uczyły się również tego języka. W Grecji przecież
mieszkają i żyją. Wiele też z nich trafia potem do szkół
greckich, czego chcą ich rodzice, i dobrze sobie tam radzi. Nauka języka
w tym wieku przychodzi łatwiej i pozwala im na szybsze wejście w nowe
środowisko.
Skuteczna nauka greckiego jest w dużym stopniu zasługą
nauczycieli oraz podręczników, które oni sami przygotowali.
Jedną z jej autorek jest obecna dyrektorka zespołu szkół
przy Ambasadzie RP w Atenach Marzanna Geisler, aktywna działaczka naszego
Związku.
– Jak odbywają się zajęcia w Waszym
Centrum?
– Przedszkole i klasa zerowa funkcjonują codziennie – od poniedziałku
do soboty. Zajęcia rozpoczynają się o 7 rano, zaraz po śniadaniu,
i trwają do 16.30. Wszędzie, gdzie to tylko można, uczymy przez
zabawę. Nasi nauczyciele dobierani są bardzo starannie. Wszyscy mają
ukończone studia. Zatrudniamy też fachowców z zewnątrz. Są
to nauczyciele języków obcych: angielskiego i greckiego, katecheta,
plastyk i nauczyciel rytmiki.
Dodatkowo w sobotę prowadzimy klasę zerową dla polskich dzieci
uczęszczających do szkół greckich. One już greckiego
uczyć się nie muszą. Znają go z domu, bo pochodzą
zazwyczaj z rodzin mieszanych. One bardziej interesują się językiem,
kulturą
i tradycją polską. Ich rodzice chcą wychować je w atmosferze
i tradycji polskiej.
Wszystkie nasze dzieci korzystają z całodziennego wyżywienia.
Sami przygotowujemy dla nich: śniadania, obiady i podwieczorki.
– Wasze Centrum prowadzi również kursy
zawodowe, jakie?
– Prowadzimy je zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.
Specjalizujemy się w kursach komputerowych. Uczymy na nich: podstawowych
technik informatycznych, użytkowania komputerów, przetwarzania tekstów,
grafiki menedżerskiej i prezentacyjnej Power Point. Przygotowujemy też
chętnych do europejskiego egzaminu ECDL. Prowadzimy wreszcie kursy językowe:
angielskiego i greckiego.
– Kto Wam pomaga w prowadzeniu Centrum?
– Spotykamy się z dużą życzliwością wielu
ludzi, także Ambasady RP w Atenach. Niestety, nie idzie za tym żadna
pomoc materialna. Bliżej współpracujemy natomiast z Fundacją
"Semper Polonia", która pamięta o nas i naszych
potrzebach. Nie jesteśmy też rozpieszczani przez stronę grecką,
chociaż nie mogę nie wspomnieć o dwóch komputerach
ofiarowanych nam przed wyborami przez pana Jorgosa Papandreu, dwa lata temu.
– W końcu ubiegłego roku reprezentowała
Pani Polonię grecką na festiwalu w Faliro…
– Kocham muzykę i w każdej wolnej chwili zajmuje się śpiewem.
Zostałam nawet zaproszona przez organizatorów I Europejskiego
Festiwalu Twórczości Emigrantów, który odbywał się
w Faliro na przedmieściach Aten, w teatrze Meliny Mercury.
Byłam jednym z wykonawców, reprezentujących różne
grupy narodowe i etniczne zamieszkujące Grecję. Śpiewałam
piosenkę
z repertuaru Natalii Kukulskiej "Im więcej ciebie, tym mniej" i
grałam na skrzypcach. Wygrałam i zajęłam I miejsce, także
dzięki smsom wielotysięcznej grupy widzów, a wśród
nich samych Greków.
Mój występ traktowałam jako dodatkową formę promocji
Polski w Grecji, co mi się chyba udało.
Dzieci polskie z
przedszkola CEZiA
Rozmawiał
Leszek Wątróbski
Szczecin
(Goniec 5-12.04.07)
czyt. także artykuł Agnieszki Szajner
"Polacy w Grecji" >>
| |


|