Kreta, w okresie od roku 1221 do roku 1669 rządzona przez
Wenecjan, była miejscem, gdzie zderzały się ze sobą kultury grecka i łacińska.
[...] Po upadku Konstantynopola Kreta przyjęła wielu bizantyjskich uczonych,
którzy trafili na wyspę w drodze do Włoch. Był to jej wkład w ruch znany
jako greckie odrodzenie, który stal się tak istotnym bodźcem
dla renesansu na Zachodzie. [...] Kreta stała się miejscem twórczej
eksplozji, która miała zaznaczyć swoje wpływy daleko poza wybrzeżami
wyspy.* Pod panowaniem weneckim na
Krecie powstały pierwsze arcydzieła literatury greckiej w tzw. ludowym języku
– demotyku. Z Krety pochodzili tez dwaj wybitni artyści znani w świecie pod
przydomkiem El Greco. Muzyk i kompozytor Frangiskos Leondaritis, kantor w
weneckiej bazylice
św. Marka i nadworny muzyk bawarskiego księcia oraz
wybitny malarz – Dominikos Theotokopoulos (Δομήνικος
Θεοτοκόπουλος),
który osiadł na stale w Toledo w Hiszpanii.
El Greco
- obrazy
Urodzony w 1541 roku Theotokopoulos, uczeń Tycjana, stworzył
arcydzieła niepowtarzalne
i nowatorskie pod względem kształtu oraz formy.
Wprowadził nastrój wizjonerstwa i mistycyzmu, malując pełne ekspresji
postacie o wydłużonych proporcjach, stosując irracjonalne efekty świetlne
oraz kontrastowe zestawienia chłodnych barw (Męczeństwo św. Maurycego,
Pogrzeb hrabiego Orgaza, Odarcie Chrystusa z szat). W
swoich dziełach wprowadził nowe tony kolorystyczne, posługiwał się
symbolicznie światłem promieniującym bezpośrednio z przedstawianych postaci
umieszczonych
w abstrakcyjno-ekspresyjnym tle. Po raz pierwszy wprowadził do
malarstwa hiszpańskiego pejzaż jako samodzielny temat (Widok Toledo).
El Greco umieścił panoramę miasta w niezwykle
dynamicznym krajobrazie z niebem pełnym dramatycznego nastroju burzy. Często
ten widok Toledo kojarzony jest
z późniejszymi obrazami Cézanne´a i Soutine´a.
Theotokopoulos malował głównie obrazy religijne i
portrety, które obok fizjonomii oddają przede wszystkim ducha portretowanego,
stając się subtelnymi studiami psychologicznymi. Dzieła El Greco postrzegane
są dziś jako szczytowe i nowatorskie osiągnięcie
sztuki europejskiej. W pierwszej dekadzie XX wieku
malarz przeżył na Zachodzie prawdziwy triumf w kręgach awangardy. Podziwiali
go van Gogh, Gauguin i Matisse. Pod wpływem jego sztuki pozostawał Cézanne i
niemieccy ekspresjoniści.
Za życia Theotokopoulos nigdy nie został w pełni doceniony
i zrozumiany. W czasach kontrreformacji
i inkwizycji próbowano naiwnie tłumaczyć
oryginalność malarstwa El Greco astygmatyzmem, niektórzy nawet widzieli w nim
niezrównoważonego wizjonera.
Nie mniej ciekawy jest życiorys malarza, którego wichry
historii i kreteński upór przywiodły do Toledo w Hiszpanii, gdzie w pełni
rozwinął się jego talent malarski. Theotokopoulos jeszcze na Krecie zdobył
uznanie, jako ikonograf. Niewiele jednak wiemy o jego początkach na rodzinnej
wyspie. W roku 1568 wyjechal do Wenecji, gdzie studiowal
nowe techniki malarskie, ucząc się od Tintoretto, Veronese czy Bassano w
warsztacie sędziwego Tycjana. Wpływ Tycjana długo pozostał bardzo wyraźny
w
twórczości El Greco, który w roku 1570 wyruszył na podbój Rzymu. W
„Wiecznym Mieście” malarz nabył wyczucie
dla architektury i perspektywy pod wpływem wybitnych dzieł Michała Anioła
oraz Rafaela. Według El Greco obaj mistrzowie nazbyt dużą wagę przywiązywali
do rysunku, zmniejszając rolę koloru. Nabyte umiejętności Theotokopoulos
wykorzystał później w wielkich kompozycjach ołtarzowych dla kościołów i
klasztorów Toledo. Na przykład Święta Trójca El Greco z omdlałym
Jezusem, osuwającym się w ramiona Boga Ojca może kojarzyć się z Pietą Michała
Anioła.
W Rzymie El Greco przebywał na dworze kardynała Alessandro
Farnese, skąd popadłszy w konflikt z jednym z wielmożów wyjechał w 1577
roku. Dzięki kontaktom z hiszpańskim klerem w czasie pobytu w Rzymie, El Greco
przeniósł się do Toledo, gdzie pracował aż do śmierci i gdzie powstały
jego najbardziej dojrzałe dzieła wykonywane
głównie na zamówienie kościoła katolickiego. W owym czasie król Hiszpanii
postanowił zbudować w Madrycie imponujący pałac – Eskurial. El Greco liczył
na zamówienia od króla Filipa II Habsburga, nie udało mu się jednak dotrzeć
do króla w czasie swojego krótkiego pobytu
w Madrycie. Wtedy prawdopodobnie malarz poznał Jerónimę de las Cuevas –
kobietę, która towarzyszyła mu aż do śmierci, a w 1578 roku urodziła mu
jedynego syna – Jorge Manuela.
Nie mamy żadnych informacji czy kiedykolwiek
się z nią ożenił, ale najbardziej znany
portret El Greco Dama w Futrze, to
najprawdopodobniej portret ukochanej Jerónimy. W 1580 roku rzeczywiście król Filipa II zamówił obraz do
kaplicy w bazylice San Lorenzo na Eskurialu, jednak nietypowe ujęcie przez Theotokopoulosa
tematu męczeństwa św. Maurycego nie wzbudziło
ani królewskiego uznania, ani zrozumienia. Głównym mecenasem El Greco pozostał
kler
z Toledo, dla którego realizował dochodowe zamówienia na ołtarze,
pracując jako architekt, rzeźbiarz
a przede wszystkim malarz.
Za szczyt geniuszu El Greco uważa się Pogrzeb hrabiego Orgaza,
dzieło, które zapewniło malarzowi sławę i kolejne zamówienia w Toledo.
Jednak Habsburgowie z Filipem II na czele nie widzieli
potrzeby interesowania się nietypowym indywidualistą. Theotokopoulos również
w późniejszych wiekach nie okazał się godny, aby znaleźć się
w zbiorach
wielkiego mecenasa sztuki, cesarza Rudolfa II czy Karola VI Habsburga. Za to w
XX wieku okrzyknięto El Greco, obok Picassa i Velesqueza, symbolem duszy hiszpańskiej
i hiszpańskiego malarstwa. Jednak dopiero w XXI wieku malarz doczekał się
wystawy swoich dzieł w mateczniku Habsburgów, Wiedniu, w Kunsthistorisches
Museum. U schyłku życia Theotokopoulos
stawiał czoła osobistym i ekonomicznym problemom, co niewątpliwie znalazło
swoje odzwierciedlenie w dziełach z tego okresu. Malarz wraca do wspomnień
i
korzeni, czego doskonałym przykładem jest Laokoon z 1610 roku.
To jedyny obraz El Greco
o tematyce mitologicznej.
Dzieło nawiązuje do tragicznej śmierci, w uściskach wężów morskich,
kapłana Apollina - Laokoona i 2 jego synów,
gdyż sprzeciwiali się wprowadzeniu do Troi, wbrew woli bogów, konia trojańskiego.
Tak, jak na wspomnianym już obrazie Widok Toledo
i tutaj tłem wydarzeń jest panorama Toledo, które zastępuje Troję. Silny
dramatyzm, gwałtowność ruchów i surowo obrysowany modelunek postaci, wyodrębniających
się z ciemnego tła kulis miasta spowitego chmurami, uderza prawie plakatową
nowoczesnością. Obraz ten wystawiony w 1910 roku w Dawnej Pinakotece w
Monachium zrobił wielkie wrażenie na
ekspresjonistach niemieckich, którzy dostrzegli w nim pokrewieństwo duchowe między
El Greco i Cézannem. 7 kwietnia 1614 roku malarz umiera, zostawiając po sobie
wiele długów i 200 obrazów. Pochowano go w kościele św. Dominika, a następnie
w 1619 roku przeniesiono do klasztoru, gdzie jego grób uległ zniszczeniu w XIX
wieku. W Polsce jest tylko jeden obraz
pędzla Theotokopoulosa – Ekstaza św. Franciszka. Dzieło znaleziono
przypadkowo w 1964 roku, podczas inwentaryzacji zabytków kościelnych w Kosowie
Lackim. Obraz został oddany do konserwacji, a przeprowadzone ekspertyzy
potwierdziły jego autentyczność. Od 15 października 2004 roku dzieło można
podziwiać w Muzeum Diecezjalnym
w Siedlcach. Zawiłe i fascynujące zarazem dzieje żywota El Greco wyszły
niedawno spod pióra Dimitrisa Siatopoulosa, Greco – the painter of
God. Na podstawie książki powstał film
Janisa Smaragdisa, który niespełna miesiąc temu wszedł na ekrany greckich
kin.
W postać wybitnego malarza wcielił się Nick Ashton, który z prawdziwym
wdziękiem prezentuje na ekranie kreteńskie tańce ludowe czy zamaszyście
kaligrafuje na oczach widzów greckim alfabetem podpis: Domikos Theotokopoulos.
Nad bohaterem czuwa wierny Kreteńczyk, Nikolaos, przyjaciel ojca malarza. W tej
roli znany grecki aktor, Lakis Lazopoulos. Theotokopoulos ma też
szczęście do pięknych
i kochających kobiet, w Wenecji jest pod skrzydłami córki
księcia Da Rimi, Franczeski, w której rolę wcieliła się Dimitra Matsouka.
Jerónimę, towarzyszkę życia w Hiszpanii zagrała Laia Marull. W rolę
Tycjana, wybitnego włoskiego malarza, u którego El Greco stawia pierwsze kroki
w Wenecji, wcielił się nieżyjący już i niezapomniany grecki aktor Sotiris
Moustakas. Czarnym charakterem filmowego dzieła jest ambitny hiszpański ksiądz,
przyjaciel El Greco, późniejszy Wielki
Inkwizytor i przeciwnik malarza
w walce na śmierć i życie, pomiędzy światłem,
a ciemnością. W tej roli Juan Diego Botto. Całości dopełniają wspaniale
kostiumy z epoki oraz, jak zwykle, doskonała muzyka Vangelisa. To film, który
naprawdę warto obejrzeć. Tu się jednak historia nie kończy. Owa produkcja filmowa,
to owoc udanej grecko–hiszpańskiej współpracy, której towarzyszy wystawa
malarstwa El Greco w Muzeum Sztuki Cykladzkiej. Wystawa, której po prostu nie
można przegapić. Na premierę filmu i inaugurację wystawy w połowie października
przybyła sama królowa Hiszpanii – Zofia. I tu jeszcze jedna nitka historii,
która łączy Hiszpanię i Grecję. Hiszpańska monarchini urodziła się w
Atenach, jako córka ówczesnego greckiego króla. Tutaj też poślubiła
przyszłego króla Hiszpanii. Zapewniam wszystkich, że królowa nadal świetnie
mówi po grecku
i prezentuje się z godnością, o czym mogliśmy się przekonać
ze znajomi naocznie. Wracaliśmy z opery i wstąpiliśmy do historycznego hotelu
Grand Bretange na drinka, gdzie królowa,
wracając z filmowej premiery, przeszła obok nas, obdarzając nas promiennym uśmiechem.
Obejrzawszy film El Greco tydzień po
spotkaniu z królową w pełni rozumiemy promienny uśmiech Jej Królewskiej
Wysokości
i gorąco polecamy zarówno film, jak i wystawę w Muzeum Sztuki
Cykladzkiej.
Barbara Dalecka Wybór zdj. i wideo - Jeta0
* Norman Davies, Odrodzenie i
reformacja, ok. 1450–1670, [w:] Europa – rozprawa historyka z
historia, R. VII, s. 604,
Wydawnictwo Znak, Kraków 1998.
-------------------------------------------------------------------------------------
PS. Pani Barbara udziela
korepetycji z
języka greckiego, angielskiego i polskiego >>
tel. 697 166 37 00 >>do góry>>artykuły i opinie>>home
Program FrontPage.
Wyszukiwarka Microsoft Explorer, Mozilla
Firefox
i Google Chrome - rozdzielczość 1280x1024