Grecko-polski net   
  gr-pl.net                               WIADOMOSCI - INFORMACJE - POLONIA GRECKA       
                                                          
Autor: Janina M. (Jeta0)          Kontakt:  janina.gr.pl@gmail.com

Home ] Up ] Ludziom wystarczy szarosc... ] Wspolczesna diaspora polska ] Polacy w Grecji ] Rady i wskazowki ] Wielkanoc w Grecji ] Pascha na Eginie ] Marszalkowska-Ermu ] Slowa klucze ] Od rzeczy do rzeczy ] Filozofia od kuchni ] [ Viva El Greco! ] Zaciagnac osla przed oltarz ] Rodos ] Kawalerowie Rodyjscy ] Tlepolemos i H. Dendritis ] Oblubienica Heliosa ] Achaja ] Narodziny Bizancjum ] Pokonujac mosty ] Chios - Mesta ] Kreta - Heraklion ] Nigdy dokladnie nie ... ] Rodacy z Lamii ] Polscy jezuici w Atenach ] Polski biznes w Atenach ] Malarstwo z zycia... ] Polscy tworcy z Aten ] Budowanie przyjazni ] Santorini - Szkola Polska ] CEZiA ] Polacy z Chanii ] List gr. anarchisty ] Rozruchy w Grecji ] Uklad Schengen ] Ciekawe linki ] Polonia grecka ] H paramonh twn Xristougennwn ]

 

Koncerty:
           
- informacje >>
        
- zdj. i wideo >>

Wystawy>>

  
Teatr >>
       - zdj. i wideo >> 

j0289897.jpg (24450 bytes)Wykłady>>


Radio i 
telewizja>>

              

 
              
                                                           

                                                        Viva El Greco!

       Kreta, w okresie od roku 1221 do roku 1669 rządzona przez Wenecjan, była miejscem, gdzie zderzały się ze sobą kultury grecka i łacińska. [...] Po upadku Konstantynopola Kreta przyjęła wielu bizantyjskich uczonych, którzy trafili na wyspę w drodze do Włoch. Był to jej wkład w ruch znany jako greckie odrodzenie, który stal się tak istotnym bodźcem dla renesansu na Zachodzie. [...] Kreta stała się miejscem twórczej eksplozji, która miała zaznaczyć swoje wpływy daleko poza wybrzeżami wyspy.*
       Pod panowaniem weneckim na Krecie powstały pierwsze arcydzieła literatury greckiej w tzw. ludowym języku – demotyku. Z Krety pochodzili tez dwaj wybitni artyści znani w świecie pod przydomkiem El Greco. Muzyk i kompozytor Frangiskos Leondaritis, kantor w weneckiej bazylice
św. Marka i nadworny muzyk bawarskiego księcia oraz wybitny malarz – Dominikos Theotok
opoulos (Δομήνικος Θεοτοκόπουλος), który osiadł na stale w Toledo w Hiszpanii.

                                                                           El Greco - obrazy 
                                           

       Urodzony w 1541 roku Theotokopoulos, uczeń Tycjana, stworzył arcydzieła niepowtarzalne
i nowatorskie pod względem kształtu oraz formy. Wprowadził nastrój wizjonerstwa i mistycyzmu, malując pełne ekspresji postacie o wydłużonych proporcjach, stosując irracjonalne efekty świetlne oraz kontrastowe zestawienia chłodnych barw (Męczeństwo św. Maurycego
, Pogrzeb hrabiego Orgaza, Odarcie Chrystusa z szat). W swoich dziełach wprowadził nowe tony kolorystyczne, posługiwał się symbolicznie światłem promieniującym bezpośrednio z przedstawianych postaci umieszczonych
w abstrakcyjno-ekspresyjnym tle. Po raz pierwszy wprowadził do malarstwa hiszpańskiego pejzaż jako samodzielny temat (
Widok Toledo). El Greco umieścił panoramę miasta w niezwykle dynamicznym krajobrazie z niebem pełnym dramatycznego nastroju burzy. Często ten widok Toledo kojarzony jest
z późniejszymi obrazami Cézanne´a i Soutine´a.
       Theotokopoulos malował głównie obrazy religijne i portrety, które obok fizjonomii oddają przede wszystkim ducha portretowanego, stając się subtelnymi studiami psychologicznymi. Dzieła El Greco postrzegane są dziś jako szczytowe i nowatorskie osiągnięcie sztuki europejskiej. W pierwszej dekadzie XX wieku malarz przeżył na Zachodzie prawdziwy triumf w kręgach awangardy. Podziwiali go van Gogh, Gauguin i Matisse. Pod wpływem jego sztuki pozostawał Cézanne i niemieccy ekspresjoniści.
Za życia Theotokopoulos nigdy nie został w pełni doceniony i zrozumiany. W czasach kontrreformacji
i inkwizycji próbowano naiwnie tłumaczyć oryginalność malarstwa El Greco astygmatyzmem, niektórzy nawet widzieli w nim niezrównoważonego wizjonera.
       Nie mniej ciekawy jest życiorys malarza, którego wichry historii i kreteński upór przywiodły do Toledo w Hiszpanii, gdzie w pełni rozwinął się jego talent malarski. Theotokopoulos jeszcze na Krecie zdobył uznanie, jako ikonograf. Niewiele jednak wiemy o jego początkach na rodzinnej wyspie. W roku 1568 wyjechal do Wenecji, gdzie studiowal nowe techniki malarskie, ucząc się od Tintoretto, Veronese czy Bassano w warsztacie sędziwego Tycjana. Wpływ Tycjana długo pozostał bardzo wyraźny
w twórczości El Greco, który w roku 1570 wyruszył na podbój Rzymu. W „Wiecznym Mieście” malarz nabył wyczu
cie dla architektury i perspektywy pod wpływem wybitnych dzieł Michała Anioła oraz Rafaela. Według El Greco obaj mistrzowie nazbyt dużą wagę przywiązywali do rysunku, zmniejszając rolę koloru. Nabyte umiejętności Theotokopoulos wykorzystał później w wielkich kompozycjach ołtarzowych dla kościołów i klasztorów Toledo. Na przykład Święta Trójca El Greco z omdlałym Jezusem, osuwającym się w ramiona Boga Ojca może kojarzyć się z Pietą Michała Anioła.
       W Rzymie El Greco przebywał na dworze kardynała Alessandro Farnese, skąd popadłszy w konflikt z jednym z wielmożów wyjechał w 1577 roku. Dzięki kontaktom z hiszpańskim klerem w czasie pobytu w Rzymie, El Greco przeniósł się do Toledo, gdzie pracował aż do śmierci i gdzie powstały jego najbardziej dojrzałe dzieła wykonywane głównie na zamówienie kościoła katolickiego. W owym czasie król Hiszpanii postanowił zbudować w Madrycie imponujący pałac – Eskurial. El Greco liczył na zamówienia od króla Filipa II Habsburga, nie udało mu się jednak dotrzeć do króla w czasie swojego krótkiego pobytu w Madrycie. Wtedy prawdopodobnie malarz poznał Jerónimę de las Cuevas – kobietę, która towarzyszyła mu aż do śmierci, a w 1578 roku urodziła mu jedynego syna – Jorge Manuela.
Nie mamy żadnych informacji czy kiedykolwiek się z nią ożen
ił, ale najbardziej znany portret El Greco Dama w Futrze, to najprawdopodobniej portret ukochanej Jerónimy.
       W 1580 roku rzeczywiście król Filipa II zamówił obraz do kaplicy w bazylice San Lorenzo na Eskurialu, jednak nietypowe ujęcie przez Theotokopoulosa tematu męczeństwa św. Maurycego nie wzbudziło ani królewskiego uznania, ani zrozumienia. Głównym mecenasem El Greco pozostał kler
z Toledo, dla którego realizował dochodowe zamówienia na ołtarze, pracując jako architekt, rzeźbiarz
a przede wszystkim malarz
. Za szczyt geniuszu El Greco uważa się Pogrzeb hrabiego Orgaza, dzieło, które zapewniło malarzowi sławę i kolejne zamówienia w Toledo.
       Jednak Habsburgowie z Filipem II na czele nie widzieli potrzeby interesowania się nietypowym indywidualistą. Theotokopoulos również w późniejszych wiekach nie okazał się godny, aby znaleźć się
w zbiorach wielkiego mecenasa sztuki, cesarza Rudolfa II czy Karola VI Habsburga. Za to w XX wieku okrzyknięto El Greco, obok Picassa i Velesqueza, symbolem duszy hiszpańskiej i hiszpańskiego malarstwa. Jednak dopiero w XXI wieku malarz doczekał się wystawy swoich dzieł w mateczniku Habsburgów, Wiedniu, w Kunsthistorisches Museum.
       U schyłku życia Theotokopoulos stawiał czoła osobistym i ekonomicznym problemom, co niewątpliwie znalazło swoje odzwierciedlenie w dziełach z tego okresu. Malarz wraca do wspomnień
i korzeni, czego doskonałym przykładem jest
Laokoon z 1610 roku. To jedyny obraz El Greco
o tematyce mitologicznej. Dzieło nawiązuje do tragicznej śmierci, w uściskach wężów morskich, kapłana Apollina - Laokoona i 2 jego synów, gdyż sprzeciwiali się wprowadzeniu do Troi, wbrew woli bogów, konia trojańskiego. Tak, jak na wspomnianym już obrazie Widok Toledo i tutaj tłem wydarzeń jest panorama Toledo, które zastępuje Troję. Silny dramatyzm, gwałtowność ruchów i surowo obrysowany modelunek postaci, wyodrębniających się z ciemnego tła kulis miasta spowitego chmurami, uderza prawie plakatową  nowoczesnością. Obraz ten wystawiony w 1910 roku w Dawnej Pinakotece w Monachium zrobił wielkie wrażenie na ekspresjonistach niemieckich, którzy dostrzegli w nim pokrewieństwo duchowe między El Greco i Cézannem.
       7 kwietnia 1614 roku malarz umiera, zostawiając po sobie wiele długów i 200 obrazów. Pochowano go w kościele św. Dominika, a następnie w 1619 roku przeniesiono do klasztoru, gdzie jego grób uległ zniszczeniu w XIX wieku.
       W Polsce jest tylko jeden obraz pędzla Theotokopoulosa – Ekstaza św. Franciszka. Dzieło znaleziono przypadkowo w 1964 roku, podczas inwentaryzacji zabytków kościelnych w Kosowie Lackim. Obraz został oddany do konserwacji, a przeprowadzone ekspertyzy potwierdziły jego autentyczność. Od 15 października 2004 roku dzieło można podziwiać w Muzeum Diecezjalnym
w Siedlcach.
       Zawiłe i fascynujące zarazem dzieje żywota El Greco wyszły niedawno spod pióra Dimitrisa Siatopoulosa, Greco – the painter of God. Na podstawie książki powstał film Janisa Smaragdisa, który niespełna miesiąc temu wszedł na ekrany greckich kin.

                                

W postać wybitnego malarza wcielił się Nick Ashton, który z prawdziwym wdziękiem prezentuje na ekranie kreteńskie tańce ludowe czy zamaszyście kaligrafuje na oczach widzów greckim alfabetem podpis: Domikos Theotokopoulos. Nad bohaterem czuwa wierny Kreteńczyk, Nikolaos, przyjaciel ojca malarza. W tej roli znany grecki aktor,
Lakis Lazopoulos. Theotokopoulos ma też szczęście do pięknych
i kochających kobiet, w Wenecji jest pod skrzydłami córki księcia Da Rimi, Franczeski, w której rolę wcieliła się Dimitra Matsouka. Jerónimę, towarzyszkę życia w Hiszpanii zagrała Laia Marull. W rolę Tycjana, wybitnego włoskiego malarza, u którego El Greco stawia pierwsze kroki w Wenecji, wcielił się nieżyjący już i niezapomniany grecki aktor Sotiris Moustakas. Czarnym charakterem filmowego dzieła jest ambitny hiszpański ksiądz, przyjaciel El Gr
eco, późniejszy Wielki Inkwizytor i przeciwnik malarza
w walce na śmierć i życie, pomiędzy światłem, a ciemnością. W tej roli Juan Diego Botto. Całości dopełniają wspaniale kostiumy z epoki oraz, jak zwykle, doskonała muzyka Vangelisa. To film, który napra
wdę warto obejrzeć.
       Tu się jednak historia nie kończy. Owa produkcja filmowa, to owoc udanej grecko–hiszpańskiej współpracy, której towarzyszy wystawa malarstwa El Greco w Muzeum Sztuki Cykladzkiej. Wystawa, której po prostu nie można przegapić. Na premierę filmu i inaugurację wystawy w połowie października przybyła sama królowa Hiszpanii – Zofia. I tu jeszcze jedna nitka historii, która łączy Hiszpanię i Grecję. Hiszpańska monarchini urodziła się w Atenach, jako córka ówczesnego greckiego króla. Tutaj też poślubiła przyszłego króla Hiszpanii. Zapewniam wszystkich, że królowa nadal świetnie mówi po grecku
i prezentuje się z godnością, o czym mogliśmy się przekonać ze znajomi naocznie. Wracaliśmy z opery i wstąpiliśmy do historycznego hotelu Grand Bretange n
a drinka, gdzie królowa, wracając z filmowej premiery, przeszła obok nas, obdarzając nas promiennym uśmiechem. Obejrzawszy film El Greco tydzień po spotkaniu z królową w pełni rozumiemy promienny uśmiech Jej Królewskiej Wysokości
i gorąco polecamy zarówno film, jak i wystawę w Muzeum Sztuki Cykladzkiej.

Barbara Dalecka
                                                                                                                                
Wybór zdj. i wideo - Jeta0


* Norman Davies, Odrodzenie i reformacja, ok. 1450–1670, [w:] Europa – rozprawa historyka z historia, R. VII, s. 604, Wydawnictwo Znak, Kraków 1998.

-------------------------------------------------------------------------------------
PS.  Pani Barbara udziela
korepetycji z języka greckiego, angielskiego i polskiego >>
        tel. 697 166 37 00
                                                                                   >>do góry       >>artykuły i opinie       >>home

  





           Program FrontPage. Wyszukiwarka Microsoft Explorer, Mozilla Firefox i Google Chrome - rozdzielczość 1280x1024